Dość tej amatorszczyzny

W przeszłości kopałem piłkę, później dobre kilka lat bawiłem się w sędziowanie. Kariery nie zrobiłem ale trochę Polski z gwizdkiem zjeździłem. W środowisku piłkarskim jak coś było robione „na odwal” to mówiło się: „organizacja – poziom Stal Mielec”. Bez urazy dla Stali i mieszkańców Mielca. Powiedzenie utarło się, kiedy klub był zarządzany jak upadły PGR. Teraz to już inna bajka, Stal walczy o ekstraklasę. Ale porównanie zostało.

Dlaczego to piszę – bo nasze Ministerstwo Infrastruktury w zakresie lotnictwa to „organizacyjnie poziom Stal Mielec sprzed lat”.

Dzisiaj dlapilota.pl wrzuciło piękny wycinek korespondencji z MI. Czytelnik miał sensowne pytanie – dlaczego nie można przylecieć do Polski prywatnym samolotem, skoro można prywatnym samochodem. Myślałem, że Ministerstwo odpowie jakimiś argumentami, mniej lub bardziej logicznymi (moim zdaniem logicznych nie da się znaleźć). Ale nie. Oni podatnika zlali ciepłym moczem. Przeklepali kilka zdań ze swojego nieudanego rozporządzenia. I tyle.

Czytaj dalej „Dość tej amatorszczyzny”