Strefa EP P11 – przykład „poważnego” przestępstwa lotniczego

Strefa EP P11 to strefa zastrzeżona, która została wyznaczona w Brzegu Dolnym (zakłady Rokita). Ograniczenia lotów w tej strefie obowiązują od GND do poziomu 4000ft/1200 m AGL w okręgu o promieniu 3 km od środka strefy (współrzędne 51°16’27″N 016°43’55″E) – to jest stan obowiązujący na dziś. Do 30 października 2024 r. obowiązywały ograniczenia 3000ft/900 m i okrąg o promieniu 2 km.

strefa EP P11 – iwb.pansa.pl

Dla tych, którzy nie znają rejonu – poprzednia strefa miała granicę na Odrze, przez co loty wykonywane po południowej stronie Odry były w pełni legalne i używane jako standardowe trasy – wiadomo, rzeka jest dobrym obiektem liniowym w lotach VFR. Nowa granica strefy obejmuje już rzekę i kilkaset metrów na południe od niej, przez co każdy lot wykonywany „po staremu” naruszał strefę.

W efekcie mamy kilkadziesiąt postępowań karnych, w których piloci są oskarżani o popełnienie przestępstwa z art. 212 ust. 1 pkt. 1 lit. a) Prawa lotniczego, tj. naruszenie przepisów dotyczących ruchu lotniczego. A ponieważ nasz ustawodawca uznał, że jest to przestępstwo najpoważniejsze ze wszystkich możliwych, grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Celowo piszę o „najpoważniejszym” przestępstwie – ten sam ustawodawca za lot niezdatnym do lotu statkiem powietrznym albo bez licencji przewiduje maksymalnie 1 rok więzienia. Czyli pilot, który leci kilometr dalej bez żadnych uprawnień, samolotem niezdatnym do lotu, zarobkowo przewożąc pasażerów (wszystko naraz) – jest mniej niebezpieczny niż ten, który naruszy strefę P nawet o 15 m.

Kontynuuj czytanie „Strefa EP P11 – przykład „poważnego” przestępstwa lotniczego”

Prawomocne orzeczenie sądu w sprawie lotów nad Warszawą

W piątek, 19 kwietnia 2024 r. Sąd Okręgowy w Warszawie rozpoznawał sprawę karną. Dotyczyła ona rzekomego popełnienia przestępstwa przez pilota, który wykonywał lot na standardowej trasie VFR, pomiędzy punktami NOVEMBER a ZULU na wysokości ok 1800 ft. Ta wysokość jest dopuszczalna przepisami SERA, o czym na tym blogu wielokrotnie pisałem. Natomiast jest ona niższa niż określona w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury – i to było podstawą złożenia przez Prezesa ULC jednego z wielu donosów do prokuratury. Prokurator chcąc nie chcąc, na skutek nacisków Prezesa ULC, złożył akt oskarżenia. Sąd rejonowy uznał, że nie było ku temu żadnych podstaw i umorzył postępowanie karne. Prokurator wniósł zażalenie (bo musiał) ale Sąd Okręgowy uznał, że prawo krajowe nie może być sprzeczne z prawem UE a prawo UE nie daje upoważnienia do dowolnego określania wysokości lotów przez poszczególne państwa. Ponadto Sąd stwierdził, że art. 212 Prawa lotniczego nie jest w żaden sposób powiązany z feralnym przepisem rozporządzenia Ministra Infrastruktury i nie można karać więzieniem za jego naruszenie. Na dowód fragment uzasadnienia sądu:

Co to oznacza? Nieskromnie (ale z nieukrywaną satysfakcją) przyznam, że sąd powtórzył to, co pisałem i mówiłem od dłuższego czasu. Pisali o tym też inni prawnicy, którzy świadomie patrzą na lotnictwo. Nie jest to swoją drogą żadne odkrycie Ameryki a logiczna i sensowna analiza przepisów podparta podstawami z prawoznawstwa (pierwszy rok studiów). Niestety w ULC, szczególnie w departamencie prawnym o te podstawy było trudno ostatnimi czasy.

Skutkiem postanowienia sądu jest prawomocne zakończenie sprawy. Nie było co prawda wyroku uniewinniającego ale sąd potraktował tę sprawę jeszcze bardziej korzystnie dla pilota – stwierdził, że w ogóle nie powinno się w tej kwestii prowadzić postępowania karnego.

Kontynuuj czytanie „Prawomocne orzeczenie sądu w sprawie lotów nad Warszawą”