
Moim celem na dziś jest podsunięcie do analizy pewnego ryzyka – modelu zarządzania lotniskiem, gdzie formalny zarządzający jest podmiotem innym niż ten, który lotnisko prowadzi, administruje, ponosi koszty działalności a często jest właścicielem/użytkownikiem wieczystym/dzierżawcą. Chodzi tylko o małe lotniska, przede wszystkim aeroklubowe, bo to na nich model zarządzania może rodzić pewne zagrożenia. A kilka ich jest – sami zobaczcie:
- Zarządzający dochodzi do wniosku, że chce zwiększyć swoje wynagrodzenie o 200%. Od podpisania aneksu do umowy uzależnia wykonywanie swoich obowiązków. Umowa o zarządzanie jest napisana tak, że na dobrą sprawę nie ma narzędzi prawnych do natychmiastowego egzekwowania wykonania tych obowiązków. Obowiązki nie są realizowane, co zostaje przelane na papier w postaci NCR wystawionych przez ULC.
- Zarządzający dostaje NCR poziomu 1 związany ze swoją działalnością a nie z warunkami technicznymi na pojedynczym lotnisku. W takim przypadku ten NCR obejmuje wszystkie certyfikaty posiadane przez zarządzającego (dotyczy LUPOC), i każde z tych lotnisk zostaje ograniczone w działalności.
- Zarządzający traci możliwość operacyjną pracy (zmiany kadrowe, odejścia pracowników), zmienia się polityka zarządu lub po prostu upada. Podmiot jest niewydolny lub nie ma go wcale.
Jeżeli miejscowy dysponent lotniska nie ma planu awaryjnego, to może być duży problem, bo każde z ryzyk przedstawionych powyżej doprowadzi do ograniczenia eksploatacji lotniska.
Co można zrobić, żeby temu zapobiec?
Przede wszystkim warto przemyśleć model zarządzania. Czy sytuacja, w której odpowiedzialność formalna i rzeczywista skupia się w innych podmiotach jest właściwa? Czy warto uzależniać się od decyzji władz innego podmiotu, który dodatkowo jest bardzo uzależniony od quasi-politycznych decyzji środowiska, niekoniecznie związanych z jakością usług samego zarządzania lotniskami? Czy jesteśmy w stanie ponieść wyższe koszty operacyjne w zamian za autonomię, pełną decyzyjność i kontrolę na swoim lotnisku?
Wnioski z powyższych pytań mogą doprowadzić albo do pozostawienia stanu obecnego albo do rozpoczęcia procedury zmiany zarządzającego. Która wcale nie jest skomplikowana.
Kontynuuj czytanie „ZMIANA ZARZĄDZAJĄCEGO LOTNISKIEM”



