ZMIANA ZARZĄDZAJĄCEGO LOTNISKIEM

foto: pixabay.com/Kim R Hunter

Moim celem na dziś jest podsunięcie do analizy pewnego ryzyka – modelu zarządzania lotniskiem, gdzie formalny zarządzający jest podmiotem innym niż ten, który lotnisko prowadzi, administruje, ponosi koszty działalności a często jest właścicielem/użytkownikiem wieczystym/dzierżawcą. Chodzi tylko o małe lotniska, przede wszystkim aeroklubowe, bo to na nich model zarządzania może rodzić pewne zagrożenia. A kilka ich jest – sami zobaczcie:

  • Zarządzający dochodzi do wniosku, że chce zwiększyć swoje wynagrodzenie o 200%. Od podpisania aneksu do umowy uzależnia wykonywanie swoich obowiązków. Umowa o zarządzanie jest napisana tak, że na dobrą sprawę nie ma narzędzi prawnych do natychmiastowego egzekwowania wykonania tych obowiązków. Obowiązki nie są realizowane, co zostaje przelane na papier w postaci NCR wystawionych przez ULC.
  • Zarządzający dostaje NCR poziomu 1 związany ze swoją działalnością a nie z warunkami technicznymi na pojedynczym lotnisku. W takim przypadku ten NCR obejmuje wszystkie certyfikaty posiadane przez zarządzającego (dotyczy LUPOC), i każde z tych lotnisk zostaje ograniczone w działalności.
  • Zarządzający traci możliwość operacyjną pracy (zmiany kadrowe, odejścia pracowników), zmienia się polityka zarządu lub po prostu upada. Podmiot jest niewydolny lub nie ma go wcale.

Jeżeli miejscowy dysponent lotniska nie ma planu awaryjnego, to może być duży problem, bo każde z ryzyk przedstawionych powyżej doprowadzi do ograniczenia eksploatacji lotniska.

Co można zrobić, żeby temu zapobiec?

Przede wszystkim warto przemyśleć model zarządzania. Czy sytuacja, w której odpowiedzialność formalna i rzeczywista skupia się w innych podmiotach jest właściwa? Czy warto uzależniać się od decyzji władz innego podmiotu, który dodatkowo jest bardzo uzależniony od quasi-politycznych decyzji środowiska, niekoniecznie związanych z jakością usług samego zarządzania lotniskami? Czy jesteśmy w stanie ponieść wyższe koszty operacyjne w zamian za autonomię, pełną decyzyjność i kontrolę na swoim lotnisku?

Wnioski z powyższych pytań mogą doprowadzić albo do pozostawienia stanu obecnego albo do rozpoczęcia procedury zmiany zarządzającego. Która wcale nie jest skomplikowana.

Kontynuuj czytanie „ZMIANA ZARZĄDZAJĄCEGO LOTNISKIEM”

PROGRAM SZKOLENIA W DTO

Czym jest DTO

DTO czyli Deklarowana Organizacja Szkolenia może prowadzić szkolenia lotnicze do nabycia licencji lub uprawnień. Różnica pomiędzy DTO a ATO sprowadza się przede wszystkim do zakresu działalności, a skutki tych różnic mamy na kilku płaszczyznach. Przede wszystkim rozpoczęcie działalności w DTO jest łatwiejsze niż w ATO – nie ma tu procesu certyfikacji, obowiązku opracowywania instrukcji operacyjnej czy instrukcji szkolenia, nie ma też tak rozbudowanej struktury organizacyjnej jak w ATO. Jedyne stanowiska, jakie są do obsadzenia w DTO to Przedstawiciel DTO (czyli osoba reprezentującą podmiot na zewnątrz) i HT (czyli kierownik szkolenia). Nie ma przeszkód formalnych, żeby te stanowiska były obsadzone przez tę samą osobę. Co więcej – ta osoba może prowadzić szkolenia jako instruktor. Czyli DTO może funkcjonować jako jednoosobowa działalność gospodarcza. Jeżeli jednak DTO prowadzi szkolenia na więcej niż jednym lotnisku, powstaje obowiązek wyznaczenia zastępcy HT dla dodatkowego lotniska (DTO.GEN.250).

DTO podlega nadzorowi właściwego organu, którym w Polsce jest Prezes ULC. Nadzór nad DTO jest prowadzony w oparciu o ocenę ryzyka i może obejmować m.in. inspekcje, również niezapowiedziane, a w uzasadnionych przypadkach także audyty.

Z minusów DTO trzeba wskazać na ograniczony zakres szkolenia.

Jakie szkolenia może prowadzić DTO

Zakres szkoleń jest bardzo ograniczony. W odniesieniu do samolotów i szybowców DTO może prowadzić szkolenia do LAPL, PPL, SEP(L), SEP(S), VFR NOC oraz dla śmigłowców szkolenie na uprawnienie na typ śmigłowców jednosilnikowych o maksymalnej certyfikowanej konfiguracji miejsc nieprzekraczającej pięciu miejsc a dla samolotów – holowanie, akrobacja i loty w terenie górzystym. Czyli odpada instruktorka, ME TR(H) czy SET.

Dla szybowców mamy możliwość szkolenia do SPL, dodatkowych metod startu, akrobację oraz – odmiennie niż dla samolotów i śmigłowców – do certyfikatu FI. Podobnie rzecz się przedstawia w przypadku DTO balonowego, z uwzględnieniem tej kategorii statków powietrznych.

Kontynuuj czytanie „PROGRAM SZKOLENIA W DTO”

Lista kontrolna NCO – co wpisać, żeby miała sens?

foto: pixabay.com/marcelkessler

Ostatnio pisałem o obowiązku posiadania listy kontrolnej w niezarobkowych operacjach specjalistycznych. Sama nazwa tego dokumentu (lista kontrolna) jest trochę myląca, bo sugeruje tabelkę do odhaczenia – a jej zakres tak naprawdę jest bliższy mini instrukcji operacyjnej.

Ostatnio trafiła do mnie lista pod zawody w lataniu rajdowym – jej fragment wygląda tak:

Przedstawiona lista kontrolna stanowi dobry punkt wyjścia do opracowania dokumentacji wymaganej przez NCO.SPEC.105. Jej niewątpliwą zaletą jest uporządkowanie zagadnień, które pilot powinien uwzględnić przed wykonaniem operacji specjalistycznej. Zwraca uwagę na takie obszary jak przygotowanie statku powietrznego, kwalifikacje załogi czy planowanie lotu, dzięki czemu zmniejsza ryzyko pominięcia któregoś z podstawowych elementów planowania lotu.

Jednocześnie w kilku obszarach pozostawia ona pilotowi zbyt dużą swobodę interpretacji, przez co nie zawsze spełnia funkcję, jaką powinna pełnić lista kontrolna.

Po co lista kontrolna?

Lista kontrolna nie jest celem samym w sobie ani dokumentem przygotowywanym wyłącznie na potrzeby kontroli. Jej podstawowym zadaniem jest wsparcie pilota w podjęciu decyzji, czy dana operacja może zostać wykonana bezpiecznie.

Dobrze opracowany dokument nie powinien ograniczać się do wskazania zagadnień, o których należy pamiętać. Powinien prowadzić pilota przez proces oceny ryzyka i wskazywać, jakie elementy należy zweryfikować oraz jakie kryteria muszą zostać spełnione przed rozpoczęciem operacji. Innymi słowy – po przeczytaniu listy kontrolnej pilot powinien wiedzieć co ma sprawdzić, w jaki sposób to ocenić oraz kiedy powinien zrezygnować z wykonania lotu.

Kontynuuj czytanie „Lista kontrolna NCO – co wpisać, żeby miała sens?”

Lista kontrolna w operacjach niezarobkowych – obowiązek, o którym mało kto pamięta

foto: pixabay.com

Specjalistyczne operacje niezarobkowe przy użyciu nieskomplikowanych statków powietrznych to pewien specyficzny rodzaj działalności lotniczej – często spotykany na małych lotniskach. W tej kategorii łapią się chociażby hole szybowców, loty akrobacyjne czy wywóz skoczków. Operacje zazwyczaj wykonywane przez doświadczonych pilotów, w ramach poważnych organizacji i z przestrzeganiem wymaganych procedur. Natomiast mam wątpliwości czy te operacje są wykonywane zgodnie z przepisami – konkretnie z jednym przepisem NCO.SPEC.105. Rozporządzenia (UE) nr 965/2012.

Ten przepis wymaga posiadania i stosowania przez pilota dowódcę listy kontrolnej w każdej operacji specjalistycznej niezarobkowej. Kto taką posiada i stosuje? Inna sprawa, że ULC tego jakoś szczególnie tego nie weryfikował i nie sprawdzał. Natomiast ten stan rzeczy ma się zmienić, z tego co słychać dość niedługo, i w toku kontroli RAMP w ramach inspekcji SAFA/SANA inspektorzy ULC będą sprawdzali czy dowódca taką listę kontrolną posiada. Jeżeli nie, to konsekwencje będą poważne. Ale przejdźmy po kolei.

W jakich operacjach lista kontrolna jest wymagana?

Temat nie dotyczy w ogóle zarobkowych operacji specjalistycznych (SPO), ponieważ to zupełnie inny reżim prawny związany ze zgłoszeniem działalności, posiadaniem instrukcji operacyjnej i szeregiem dodatkowych obowiązków dla Operatora.

Mówimy o przepisach NCO, czyli niezarobkowe operacje nieskomplikowanymi statkami powietrznymi. Wszystko, co nie jest związane z odpłatną operacją powinno być wykonywane pod przepisami NCO. A jeżeli dodatkowo mówimy o specjalistycznej operacji niezarobkowej, to stosujemy się do przepisów NCO.SPEC. Czyli żeby wymagać od pilota obowiązku posiadania i stosowania listy kontrolnej, muszą zostać spełnione dwa podstawowe warunki – niezarobkowy charakter operacji i uznanie jej za operację specjalistyczną.

Kontynuuj czytanie „Lista kontrolna w operacjach niezarobkowych – obowiązek, o którym mało kto pamięta”