Po co mi lądowisko?

Lądowiskiem jest obszar na lądzie, wodzie lub innej powierzchni, który może być w całości lub w części wykorzystywany do startów i lądowań naziemnego lub wodnego ruchu statków powietrznych[1].”

To jest definicja lądowiska z Prawa lotniczego ale wystarczy teorii. Kto będzie chciał, zajrzy do ustawy. Pytanie praktyczne brzmi: Właściwie po co mi to lądowisko? Mam swój mały samolot, idealnie równą łąkę długą na tyle, że się spokojnie i bezpiecznie na niej zmieszczę, więc po co mam jeszcze dodawać sobie biurokratycznej pracy i składać kolejne wnioski do urzędów? To pytanie staje się jeszcze bardziej aktualne jeżeli jesteś właścicielem śmigłowca – przecież ten wyląduje praktycznie wszędzie, wystarczy większy parking.

Jeżeli ktoś zadaje mi takie pytanie, zawsze odpowiadam: „Czym, jak i po co chcesz latać?”. Jeżeli motolotnią raz w tygodniu dla pięknych widoków i oderwania się od rzeczywistości, to oczywiście daj sobie spokój z papierologią. Ale jeżeli prowadzisz biznes a samolot/śmigłowiec jest Ci potrzeby do szybkiego przemieszczania się albo chcesz zarabiać na swoim statku powietrznym, to już warto się zainteresować zalegalizowaniem swojego kawałka ziemi jako „okna na świat”.

Przede wszystkim jest to relatywnie proste i tanie (nie mówię tu o budowie takiego lądowiska). O samej procedurze zakładania będzie w następnym wpisie, teraz skupmy się na korzyściach:

  • Latasz „legalnie”. W razie jakiegokolwiek wypadku, uszkodzenia samolotu/śmigłowca dostaniesz odszkodowanie (oczywiście jeżeli masz OC i nie naruszysz warunków polisy). Jeżeli wypadek wydarzyłby się po starcie ze zwykłej łąki (albo nawet najlepiej przystosowanego obiektu, np. starego lotniska powojskowego, ale niewpisanego jako lądowisko) żaden ubezpieczyciel nie zapłaci odszkodowania za zniszczony samolot. O szkodach osobowych nawet nie ma co pisać…[2].
  • Twoje pieniądze są chronione. Chodzi mi o pieniądze, które zainwestowałeś w utwardzoną drogę startową, hangar, ogrodzenie czy nawet przygotowanie trawiastej drogi startowej. Jeżeli nie masz lądowiska wpisanego do ewidencji, Twój sąsiad może postawić dom, posadzić drzewa na podejściu, PLAY albo Orange może postawić maszt i koniec z lataniem. Zainwestowałeś w samolot/śmigłowiec konkretne pieniądze a i tak musisz jeździć na inne lotnisko/lądowisko żeby nim latać. Tracisz czas na dojazd, musisz zapłacić właścicielowi/zarządzającemu za każdy start i hangarowanie. A przecież w założeniu miałeś od wyjścia z domu w ciągu 5 minut być w powietrzu… Jeżeli natomiast masz zaewidencjonowane lądowisko, gmina musi chronić teren w jego otoczeniu przed zabudową (tzw. powierzchnie ograniczające zabudowę). Wtedy nie ma siły, żeby powstały tam przeszkody lotnicze.
  • Możesz zarabiać na lądowisku. Jeżeli masz wpisane do ewidencji lądowisko i jeszcze jest ono położone w atrakcyjnej lokalizacji, będą chętni żeby u Ciebie lądować. Oczywiście nie za darmo.
  • Piloci wiedzą o Twoim lądowisku. Istnieje coś takiego jak AIP (Zbiór informacji lotniczych), gdzie są dane o każdym lotnisku i lądowisku w danym kraju. Przed wybraniem trasy lotu każdy pilot ma obowiązek sprawdzić, czy miejsce lądowania jest wpisane do AIP.
  • Nie musisz zatrudniać pracowników, obsługi lądowiska. Oczywiście zależy to od celu, w jakim zakładasz lądowisko, ale jeżeli ma ono służyć tylko Tobie, nie masz obowiązku utrzymywania jego ciągłej obsługi.
  • Nie masz nad sobą nadzoru ULC. Kto miał do czynienia z Urzędem Lotnictwa Cywilnego wie, o co chodzi. W przypadku lądowisk rola ULC ogranicza się do wpisania lądowiska do ewidencji i chwalenia się ich dużą liczbą J

To tylko najważniejsze korzyści z zalegalizowania swojego kawałka ziemi na lądowisko. Oczywiście znajdują się piloci, którzy latają ze zwykłej łąki (najczęściej piloci samolotów ultralekkich, często samodzielnie konstruowanych), ale jest to ekstremalna zabawa, bez żadnego zabezpieczenia na ewentualny wypadek. Moim skromnym zdaniem, nie warto ryzykować.

Dziś w Polsce mamy 328 lądowisk. Przed 2011 rokiem, kiedy weszły w życie przepisy radykalnie ułatwiające ich zakładanie było niewiele ponad 50. Czyli rynek pokazuje, że nie jest to fanaberia, a sensowne, logiczne myślenie o bezpieczeństwie i ochronie własnego interesu ekonomicznego.

_________________________________________________________________

[1] Art. 2 pkt. 5) Prawa lotniczego

[2] Oczywiście jest jeszcze jedna furtka – art. 93 ust. 6 Prawa lotniczego pozwala na wykorzystywanie terenu przygodnego przez 14 dni w roku bez wpisania do ewidencji lądowisk, ale ten wpis kieruję do osób, które chcą latać ciągle, nie w czasie urlopu.

2 thoughts on “Po co mi lądowisko?

  1. Witam. Fajny artykuł. Ostatnio słyszałem wiele dobrego o samolotach Cubcrafters takich jak Carbon Cub czy XCub. Ich wielką zaletą jest minimalna długość rozbiegu i dobiegu oraz imponujące wznoszenie. Na filmikach z Ameryki Północnej widać, że rzeczywiście można nim wylądować dosłownie wszędzie. Czy to niewielka dróżka, czy kawałek żwiru przy rzeczce. Chciałbym się dowiedzieć jak wygląda takie lądowanie prawnie. Rozumiem, że po starcie nie obowiązuje ubezpieczenie itp. Ale na ile legalne będzie w ogóle posadzenie samolotu na nieuczęszczanej drodze czy polanie?

    Polubienie

  2. Możliwe jest lądowanie na polanie (na drodze raczej grozi mandat, chyba, że droga jest zamknięta). Warunkiem jest zgoda posiadacza nieruchomości. Pozwala na to art. 93 ust. 6 Prawa lotniczego, przy czym:
    1) lądowisko to nie może być wykorzystywane dłużej niż 14 dni w ciągu kolejnych 12 miesięcy;
    2) możliwe jest lądowanie samolotem do 5700 kg MTOM, śmigłowcem, szybowcem – czyli Carbon Cub naj najbardziej

    Zostaje jeszcze AFM samolotu, określające minimalne długości drogi startowej.

    Wtedy lądowisko nie musi być wpisane do ewidencji, ale o ubezpieczeniu można zapomnieć…

    PS. Ciekawy ten samolocik

    pozdrawiam
    mikołaj

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s