Usuwanie niezgodności (NCR) w lotnictwie – Analiza, Ocena ryzyka, Program naprawczy

W poprzednim artykule opisałem czym jest niezgodność (NCR) dla organizacji lotniczej. Link tu: https://latajlegalnie.com/2024/06/10/niezgodnosc-ncr-w-organizacji-lotniczej-czym-jest-i-jak-ja-usunac/

W tym wpisie chciałem przybliżyć zasady usuwania niezgodności. Możecie zapytać – po co? Przecież jeżeli coś w mojej organizacji jest niezgodne z przepisami, to naprawiam to i działam dalej.

Gdyby rządziła nami czysta logika to faktycznie tak by było. Niestety lotnictwo ma być bezpieczne a doskonale wszyscy wiemy, że nic tak nie zapewnia bezpieczeństwa jak papiery 😉Dlatego usuwanie NCR nie jest to tak proste jak mogłoby się wydawać. Niżej opisuję poszczególne kroki oraz zasadę ich dokumentacji.

Analiza przyczyn

Pierwszym krokiem, który musimy podjąć po stwierdzeniu niezgodności jest analiza przyczyn powstania NCR. Musimy wiedzieć co zawiodło i doprowadziło do braku zgodności naszej działalności z wymaganiami. Jeżeli mamy błąd w opisie procedur lub instrukcji to najprawdopodobniej będzie to błąd ludzki w trakcie pisania/administrowania dokumentu. Na przyszłość wystarczy pracować „z uwagą” i tyle.

Ale jeżeli mamy dobrze opisaną procedurę a mimo tego dochodzi do naruszeń, to problem może być głębszy. Za przykład weźmy przekraczanie masy startowej samolotu przy skokach – tu trzeba przeanalizować cały łańcuch załadunku, od sprzedaży biletów, przez manifest, sporządzanie list załadowczych, weryfikację rzeczywistej masy, wypełnienie arkusza M&B po zatwierdzenie przez PIC. Pląta nam się w tym wszystkim jeszcze poprawność działania systemu obliczeń M&B, poprawności danych wyjściowych itp. Jeżeli niezgodność dotyka więc masy, to cały proces musi być sprawdzony żeby znaleźć miejsce błędu. Jeżeli błąd jest jednorazowy i polega na pomyłce osoby odpowiedzialnej za wpisywanie wagi skoczka to ok – prawdopodobnie nie powtórzy się więcej. Ale jeżeli błąd jest w systemie to na 100% będzie się powielał.

Kontynuuj czytanie „Usuwanie niezgodności (NCR) w lotnictwie – Analiza, Ocena ryzyka, Program naprawczy”

Operacje niekomercyjne – NCC i NCO

foto: pixabay.com

Czym jest lotnicza operacja niekomercyjna?

Proste pytanie, prawda? Wiadomo – przewóz lotniczy to komercja, bo klient płaci za bilet. Reszta już jest mniej ważna. A poza tym, jakie to ma znaczenie czy komercyjna czy nie? Po co sobie zawracać głowę takim akademickim pytaniem?

Przykład:

Janek jest prezesem zarządu spółki. Janek ma klientów w całej Europie, a czasu coraz mniej. Więc kupił samolot, powiedzmy PC-12.

W spółce pracuje Marek (jako dyrektor sprzedaży, zawsze na spotkania jeżdżą we dwóch). Marek ma licencję PPL i Janek zaproponował mu, żeby pilotował ten samolot.

Na pozór prosta, ale spotykana sytuacja. Czy więc Marek może być pilotem tego samolotu, dalej pracując jako dyrektor sprzedaży? Lot jest bezpośrednio związany z działalnością gospodarczą firmy, która zarabia dzięki szybkiemu dostaniu się na spotkanie.

I tutaj właśnie znaczenia nabiera kwestia „komercyjności” operacji lotniczych. Związane jest to chociażby z uprawnieniami, jakie wynikają z licencji PPL a CPL. Zgodnie z FCL.205.A., posiadacz PPL może wykonywać bez wynagrodzenia czynności pilota dowódcy lub drugiego pilota samolotów w operacjach niekomercyjnych. Czyli jeżeli nasza sytuacja będzie „operacją niekomercyjną”, to Marek może siadać w Pilatusa i lecieć na spotkanie z prezesem.

Operacje komercyjne

Operacje niekomercyjne to wszystkie te, które nie mieszczą się w definicji operacji komercyjnych więc musimy zacząć od tych drugich. Definicja „commercial operation” znalazła się w rozporządzeniu bazowym UE 216/2008 (art. 3 lit i). Niżej macie tekst pierwotny po angielsku i polskie tłumaczenie:

„commercial operation” shall mean any operation of an aircraft, in return for remuneration or other valuable consideration, which is available to the public or, when not made available to the public, which is performed under a contract between an operator and a customer, where the latter has no control over the operator; „użytkowanie komercyjne” oznacza użytkowanie statku powietrznego za wynagrodzeniem lub na zasadzie innego świadczenia wzajemnego, które jest dostępne publicznie lub, w przypadku gdy nie jest dostępne publicznie, następuje na mocy umowy między operatorem a klientem, gdy klient nie ma kontroli nad operatorem

Wrzucam dwie wersje, ponieważ wiążąca jest angielska, a nasze tłumaczenie mam wrażenie, że niestety nie jest perfekcyjne. W polskiej wersji językowej znalazło się „użytkowanie komercyjne” zamiast „operacji komercyjnej”. Różnica ma znaczenie dla całościowego rozumienia przepisów – przecież nawet FCL posługuje się pojęciem „operacje komercyjne”.

Kontynuuj czytanie „Operacje niekomercyjne – NCC i NCO”

Niezgodność (NCR) w organizacji lotniczej – czym jest i jak ją usunąć?

W życiu każdego operatora czy organizacji przychodzi taki moment, że prowadzony u niego audyt wykaże niezgodność, nazywana popularnie NCR (Non-conformity report). Nieważne, czy mówimy o przewoźniku lotniczym, operatorze SPO/SPO HR, ośrodku szkolenia, zarządzającym lotniskiem czy organizacji CAMO/CAO – każdy się z tym spotkał albo spotka w przyszłości. NCR jest efektem audytu, który wykazał, że nasza działalność w jakimś elemencie nie spełnia wymagań postawionych przez prawo lub przez naszą organizację.

foto: pixabay.com

Skąd biorą się niezgodności?

Żeby niezgodność mogła zostać ujawniona, konieczny jest dobry audyt. Poprzez audyt nie myślę tylko o sympatycznych wizytach inspektorów ULC ale również audyty wewnętrzne operatora. Pamiętamy przecież, ze każda organizacja ma obowiązek prowadzenia ciągłego procesu monitorowania zgodności, który ma na celu znajdowanie nieprawidłowo działających elementów. Skutki NCR i sposoby jego usuwania co do zasady są takie same bez względu na to, czy znalazł go inspektor ULC czy nasz audytor/CMM. Te różnice, na które trzeba zwrócić uwagę znajdziecie w dalszej części artykułu.

Dlatego niezgodności (NCR) możemy podzielić na dwie grupy:

  1. Niezgodność naszej dokumentacji operacyjnej z aktualnymi przepisami. Może ona wynikać z błędu przy pisaniu dokumentacji lub braku aktualizacji po zmianie przepisów. Co bardzo ważne, sam fakt wcześniejszego „przejścia” audytów ULC nie oznacza, że w naszej dokumentacji nie znajdzie się błąd. Nawet fakt, że jesteśmy certyfikowanym operatorem, którego dokumentacja jest czytana, analizowana i zatwierdzana przez nadzór lotniczy, nie zwalnia nas z obowiązku czuwania nad prawidłowością procedur zapisanych w naszych instrukcjach.
  2. Nieprawidłowe stosowanie procedur jakie sami sobie narzuciliśmy w dokumentach operacyjnych. Czyli nasze dokumenty są w 100% koszerne, zgodne z przepisami, AMC, GM i czymkolwiek można sobie wyobrazić. Ale w toku działalności nie stosujemy ich, mimo, że sami opisaliśmy je w instrukcji operacyjnej.
Kontynuuj czytanie „Niezgodność (NCR) w organizacji lotniczej – czym jest i jak ją usunąć?”

Krajobraz po bitwie czy nowe otwarcie?

W ostatnich tygodniach zaczęła klarować się sytuacja prawna w sporze, który Prezes ULC toczy z pilotami. Spór w pojedynczych sprawach przerodził się w ostry konflikt. Wszystkie te sytuacje miały wspólny mianownik – Prezes ULC jako organ administracji taśmowo kierował do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Przestępstwo miało polegać na tym, że piloci wykonywali loty na standardowej trasie dolotowej nad Warszawą. Loty były wykonywane na wysokości 1600-1900 ft (czyli jakieś 500-600m). Jednocześnie SERA określa minimalne wysokości na poziomie 1000 ft (300m). Dla niewtajemniczonych – SERA to europejskie przepisy ruchu lotniczego wspólne i jednolite w całej Europie. Skoro loty były na wysokościach dopuszczalnych przez przepisy, to skąd powstał w ogóle problem?

Prezesa ULC drażniło, że piloci nie przestrzegają wysokości określonych w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 5 marca 2019 r. w sprawie zakazów i ograniczeń lotów na czas dłuższy niż trzy miesiące – które nad Warszawą nakazuje latać min. 2000 m. Według Prezesa ULC było to jawne złamanie przepisów ruchu lotniczego, za co ustawowo grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Dla jasności – nie piszę o cwaniakach, którzy latają 50 m nad ZOO czy robią kosiaki nad nabrzeżem pełnym ludzi w Mikołajkach. Mówię o pilotach, którzy latają w sposób nikomu niezagrażający. Loty w taki sposób były wykonywane od wielu lat i nikomu nie przychodziło do głowy, żeby karać pilotów korzystających z opublikowanych w AIP tras.

Rola Prezesa ULC

Zatem do prokuratury szły taśmowo zawiadomienia od Prezesa ULC. Prokuratorzy dostając takie zawiadomienia, wszczynali postępowania karne. I nie dziwię się temu – w końcu donos składał organ, który w powszechnej opinii ma najlepszą wiedzę o prawie lotniczym. Jest to organ, który dba o środowisko lotnicze i wywodzi się z niego – a skoro taki organ złożył zawiadomienie, to faktycznie musiało dojść do przestępstwa – takie wnioskowanie było w pierwszych etapach spraw. Natomiast prokuratorzy w czasie postępowań zaczęli słuchać podejrzanych, argumenty, które przedstawialiśmy w czasie przesłuchań i w wielu pismach obrończych wydawały się rodzić wątpliwości kto faktycznie ma tu rację. W jednym z postępowań Prokurator chciał nawet umorzyć postępowanie przygotowawcze, ale musiał o tym powiadomić Prezesa ULC. Nawet nie wyobrażacie sobie jak obszerne pismo złożył na tę propozycję Urząd… Według treści przygotowanej przez Departament Prawno Legislacyjny a podpisanej przez osobę z kierownictwa ULC nie było mowy o umorzeniu, ponieważ pilot wykonujący lot był w oczach ULC niereformowalnym przestępcą. Prokurator musiał wnieść akt oskarżenia (znowu pragmatyzm).

Dodatkowo wchodził element, który był śmieszny w swoim absurdzie – Prezes ULC starał się o uznanie go za pokrzywdzonego rzekomym przestępstwem polegającym na lataniu poniżej 2000 m nad Warszawą. Oczywiście sądy nie podzielały poczucia humoru Prezesa ULC. Natomiast zaangażowanie Urzędu Lotnictwa Cywilnego było godne podziwu.

Kontynuuj czytanie „Krajobraz po bitwie czy nowe otwarcie?”